niedziela, 21 sierpnia 2011

Dyscyplina i edukacja Montesssori

Dyscyplina to dla mnie rzecz nieco skomplikowana do ogarnięcia... w czasach kiedy byłam mała, rodzice mówili "tak" i miało być "tak", ich słowo było święte i niepodważalne dla dzieci, "bez dyskusji". Dziś dzieci mają zdecydowanie więcej do powiedzenia i widzę na codzień, jak często dorośli gubią się w tym nowym świecie... oddają dzieciom władzę w ręce w znacznie szerszym stopniu niż powinni - o czym zwykle orientują się już "po ptokach" jak mawiają górale...

Sama przekonałam się wielokrotnie jak niedobrze jest, kiedy z góry nie mam - ja, jasno ustalone dla siebie - gdzie jest granica podejmowania decyzji przeze mnie i przez moje dzieci. Ten brak wiedzy/świadomości dał mi się wyjątkowo we znaki w każdej sytuacji, w której ja wyrażałam stanowcze "tak" a dzieci stanowcze "nie". Przyznaję, że jest mi łatwo, bardzo łatwo, rozmawiać z dziećmi, gdy mam przepracowane, gdzie kończy się ich przestrzeń a zaczyna moja. Albo gdzie kończy moja przestrzeń a zaczyna ich.

Tym ciekawiej oglądało mi się ten wykład. Przemawiają do mnie wyjątkowo słowa, że przyjacielem dzieci będę, gdy będą miały 25 lat, gdy będę mogła na równi, jak dorosły z dorosłym, z nimi porozmawiać o tym, co robią, o czym marzą, jakie mają kłopoty i co przeżywają. Teraz jestem przede wszystkim ich mamą. Odetchnęłam - przyznaję - po tym wykładzie z ulgą. Mogę być narazie tylko mamą... uff...

W temacie - bardzo spodobał mi się również ten program. Muszę trochę więcej się o nim dowiedzieć, bo zajawki na youtube również do mnie przemówiły...

* * * * * * * * * *

Z innej beczki - dziękuję autorkom poniższych blogów za przyznane mi nagrody :D :D :D Z radością ogromną wklejam linki do ich blogów, bo naprawdę warto regularnie je odwiedzać!:



7 rzeczy o sobie to ten element zabawy, za którym niespecjalnie przepadam, ale co mi tam... ;P:
1/ uwielbiam kolor wrzosu, wszędzie, na ubraniu, w domu, poza domem, w kwiatach, na łąkach i właściwie wszędzie... 2/jestem niesamowitym śpiochem i brak snu to jedyny dla mnie minus bycia dorosłym i bycia rodzicem... :] 3/marzę o wycieczce do Japonii, fascynuje mnie tak wiele elementów ich kultury że na wiele mogę przymknąć oko... 4/powoli zaczynam dochodzić do ładu, że mam tyle lat ile mam i nie da się liczyć czasu wstecz; 5/mam setki książek w domu i mnóstwo jeszcze na liście... uwielbiam czytać; 6/nie cierpię gotowania codziennych obiadów, mycia okien i podłóg, prasowania; 7/bardzo lubię budzić się o poranku bez pośpiechu, zastanawiając się jak minie mi dzień... to moja ulubiona pora dnia... w weekendy :)))

Z radością nominuję do nagrody blogi, które czytam na codzień i z których czerpię na codzień wiele inspiracji, z dwóch pierwszych już od dawna, pozostałe odkryłam stosunkowo niedawno:
2. http://walnuthillhomeschool.blogspot.com/ (blog autorki My Montessori Journey)

:D

5 komentarzy:

  1. Dziękuję bardzo za nominację ;-)
    Pozdrawiam i życzę jak największej ilosći poranków bez pośpiechu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję! Jestem zaszczycona!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny blog. Lubię pedagogikę Montessori i często z niej korzystam. Nie wiedziałam, że mogą być blogi z tą tematyką.
    Pozdrawiam
    Elżbieta

    OdpowiedzUsuń