poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Creative Blogger Award

Ogromnie długo mnie tu nie było... pogodzenie regularnej pracy z prowadzeniem domu to ogromne zadanie niełatwe do udźwignięcia i przyznaję, że wciąż pracuję nad tym jak to zrobić... mam ogromny szacunek do mam, które od początku swojej rodzicielskiej podróży zmagają się z taką sytuacją, dla mnie to mimo wszystko nowość... Z drugiej strony im lepiej mi idzie, tym bardziej jestem zadowolona i dumna z siebie :D. Czasem wzdycham sobie ze szczęścia wieczorem - dwójka mądrych i wrażliwych dzieci, mąż który jest najcieplejszym, najcierpliwszym i najbardziej wyrozumiałym ;) człowiekiem, jakiego znam, oraz praca, która daje mi tyle radości i spełnienia, że wcale nie mam ochoty z niej wychodzić... czego chcieć więcej, prawda?  :D

A dziś właśnie ze zdumieniem i radością dowiedziałam się, że mój blog dostał nominacje do dwóch nagród!!!! :D :D :D Trudno powiedzieć, jak bardzo się ucieszyłam!!! :D
BARDZO dziękuję autorkom: bloga Do Dzieci z Pasją za nagrodę Creative Blogger Award

oraz motylkowi, autorce jednego z moich ulubionych blogów (Leptir) za jej nagrodę:


Właściwie to wszystkie linki podane w blogu na prawym pasku bocznym są moimi ulubionymi i wybranymi spośród ogromu jaki mam w zakładce ulubione :> (tak tak, ja też jestem uzależniona od internetu i ciężko przychodzi mi choć jeden dzień bez sprawdzenia poczty...). Niemniej jednak kilka z nich naprawdę wiele dla mnie znaczy i im nagrodę przekazać pragnę:
1. My Montessori Journey za inspiracje, mnóstwo pomysłów i bardzo sympatyczny styl pisania :))
2. Montessori Teacher Training nie do końca jestem pewna, czy mogę ten blog również nominować, ale - ten blog jest dla mnie bezcenny! :) To z niego uczę się jak być dobrym nauczycielem, rodzicem, jak rozmawiać z dziećmi, na czym polega montessori... jest ciepły, rzeczowy jednocześnie, nie ma tak miejsca na puste słowa, każde coś znaczy, znaczy bardzo wiele...
3. What DID we do all day? uwielbiam ten blog! Prowadzony przez wspaniałą mamę dwójki chłopaków, jest prawdziwy, sympatyczny, wiele mnie uczy, dla mnie najważniejsze jest w nim to, że jest on życiem prawdziwym...

********
a tymczasem...

przyszła ukochana przeze mnie wiosna, ciepło, słońce... ja odżywam, odżywa świat, zaczęłam więc od samego początku czyli - od nasionka:

opowiadaliśmy sobie z dziećmi o różnych rodzajach nasion, rozczepialiśmy nasiona grochu na połówki, oglądaliśmy skorupkę, liścienie, szukaliśmy przez lupę okienka (idea wychodzenia rośliny przez okienko szalenie urzekła dzieci, doszukiwały się okienka w każdym nasionku i domalowywały je w książeczce nawet wtedy, gdy nawet ja nie potrafiłam je zlokalizować :-P). Na koniec na półce pojawił się taki oto zestaw do przygotowywania książki o nasionach:


Na zdjęciu zabrakło lupy, zorientowałam się dopiero po pstryknięciu fotki (ups...). W saszetkach po nasionach (po lewej stronie tacki, obok nasion) zostały umieszczone zdjęcia nasion i roślin: kukurydzy, grochu, fasoli i ciecierzycy. Dzieci brały po jednym zdjęciu (zazwyczaj, czasami po kilka i robiły z nich niemalże fototapetę na stronie książki...), przyklejały je na kartce i podpisywały (te, które chciały i potrafiły). Nasionka mogły dzieci zarówno oglądać w sali, jak i brać do domu - po wycieczce do Londynu, urzeczona tym, co zobaczyłam w muzeum Historii Naturalnej, staram się pozwalać im jak najwięcej doświadczać, więc nie przemówiła do mnie możliwość jedynie oglądania nasion... Dzieci były zachwycone możliwością zabierania ich - niektóre siały je w ogrodzie przedszkolnym, inne brały do domu, inne po prostu nosiły w kieszonkach...

A tydzień po nasionkach zasadziliśmy kiełki w kiełkownicy :D Rzodkiewki, brokuła i rzeżuchy :D

Teraz w naszej sali rosną sobie nasionka fasoli, więc ciąg dalszy edukacji botanicznej nastąpi ;)

W międzyczasie na półce pojawiło się również m.in.:

* obcinanie paznokci:

Początkowo podzieliłam dłonie na dwie grupy: dłonie prawe i lewe, jednak dzieci nie widziały różnicy pomiędzy nimi, więc ostatecznie ulokowałam wszystkie papierowe łapki w jednej stercie. Na zdjęciu nie widać, ale każdy palec ma zaznaczony za długi paznokieć (skoro do obcięcia...), a dzieciom wyjaśniłam, że paznokcie obcinamy "tylko troszkę" i że jeśli chcą obcinać paznokcie, to są to jedyne paznokcie, jakie mogą obciąć, te ich prawdziwe obcinają tylko rodzice. Szczęśliwie nie było z tym kłopotu :))

* znalezione zdjęcie z czasów świątecznych - sortowanie:


* województwa - dziurkowanie. Początkowo zestaw zawierał m.in. kolorowe koperty, których kolor odpowiadał wysokości geograficznej województw w nich umieszczonych. W każdej kopercie były zestawy zarysu województw do wydziurkowywania. Dziecko wyciągało z koperty zestaw np. żółtych województw, wydziurkowywało je i wklejało w odpowiednie miejsca na kartce/mapce z zarysem województw Polski.
W takiej postaci pomysł się nie przyjął, był za trudny.

    
                  

Przyjął się w innej :))
Wyciągnęłam z kopert wyłącznie kartki z naszkicowanym zarysem naszego województwa, dzieci wydziurkowywują go, wyciskają, wklejają na odpowiednie miejsce na kartce/mapie Polski i kto chce podpisuje. I to sprawdza się super :D

Dodatkowo, przy prezentacji, zrobiłam igłą dziurkę w miejscu, w którym na przestrzeni województwa znajduje się nasze miasto i dzieci potraktowały to jako część zadania :P W sumie całkiem fajnie, prawda?

4 komentarze:

  1. Przepraszam, że pytam, niewiele wiem o zabawach montessoriańskich, ale co to znaczy "wydziurkowywać"? Serdeczne pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, przeoczyłam tą nowomowę, wybaczcie... wydziurkowywać oznacza robić pinezką(taką jak tą czerwoną wbitą w korek) dziurki po zarysie jakiegoś zarysu zamkniętego kształtu (okręgu itp), po czym "wyciśnięcie" tego kształtu z kartki. W wolnej chwili dołączę zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przymierzam się do wprowadzenia województw - tym bardziej, że idzie lato i będziemy mieli różnych gości. Świetny pomysł na wprowadzenie :) dziękuję (później myślę o zaznaczaniu miejsc, z których przyjadą goście - ich województw, zrobienie książeczki z konturem +zdjęcie tej osoby, itd.) Cieszę się, że umieściłaś nowy wpis - czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń